dr Ryszard Cibor

psycholog, Przewodniczący Komisji Rewizyjnej

Ludzie mają skłonność do uogólnień mających charakter diagnozy spostrzeganych stanów rzeczy. Daje im to poczucie bezpieczeństwa wynikające z poczucia zrozumienia, koherencji, wg Antonovskiego. Diagnozy te są jednak, na ogół, obarczone błędem uproszczeń, nieuprawnionej generalizacji, nadmiernej pewności. Takie diagnozy przypominają anegdotę o ślepcach, którzy na swojej drodze napotkali słonia. Niewidomy, który dotknął boku słonia ocenił, że słoń jest jak rozłożysty dywan. Ten, który dotknął ucha, zaprzeczył, słoń jest jak ogromny rozłożysty liść. Trzeci niewidomy, który dotknął trąby, zawyrokował: obaj nie macie racji, słoń jest jak długa, giętka rura. Kłótni nie było końca. Czy nie przypomina to wam kłótni w parlamencie lub dysputach politycznych, a sięgając do naszego podwórka, sporów psychologów o różne pojęcia np. „osobowość”?

Rzeczywistość, a także rzeczywistość społeczna, jest bardzo skomplikowana, trudna do ogarnięcia i zrozumienia wszystkich relacji i zależności. Umysł ludzki dąży do uproszczenia nawet za cenę ścisłości, za cenę prawdy. Towarzyszą temu silne emocje wspomagające „pewność” sądów i opinii. Szczególnie wyraźne jest to w odniesieniu do zjawisk społecznych: polityki, moralności, etyki czy stosunków interpersonalnych.

Szczególnie niebezpieczna jest skłonność do pewności w diagnozach dokonywanych przez ekspertów, np. lekarzy lub psychologów. Przekonanie o własnej słuszności bywa złudne i dlatego np. w medycynie stosuje się w trudnych, niejasnych przypadkach, metodę konsylium. W psychoterapii stosuje się superwizję (indywidualną, grupową, koleżeńską).  Niestety psychologowie-diagności najczęściej formułują diagnozę w pojedynkę, a przecież ich wiedza, poziom doświadczenia zawodowego, własne preferencje lub uprzedzenia, mogą być bardzo zróżnicowane. Rzadko zdarza się prośba o pomoc bardziej kompetentnego kolegi. Zgodnie z efektem Krugera-Duninga, osoby o niskich kompetencjach w danej dziedzinie mają tendencję do przeceniania swoich umiejętności, podczas gdy eksperci często nie doceniają własnej biegłości i mają różne wątpliwości. Sokrates (wg Platona) powiedział „prawdziwa wiedza to znajomość zakresu własnej niewiedzy”.

Oto kilka przykładów ilustrujących problem błędu w diagnozowaniu psychologicznym.

Psycholog na podstawie jednego testu osobowości „etykietuje” pacjenta jako „osobowość borderline”, pomijając kontekst kulturowy, traumy czy współwystępowanie innych zaburzeń.

Różne szkoły terapeutyczne (np. psychodynamiczna, behawioralno-poznawcza, systemowa), które mając do czynienia z tym samym problemem pacjenta formułują zupełnie różne „diagnozy” (podobnie jak niewidomy z anegdoty) i sposoby postepowania.

Psycholog poszukuje potwierdzenia własnej hipotezy diagnostycznej, ignorując dane sprzeczne. Na przykład formułuje wstępną hipotezę, że pacjent ma zaburzenie lękowe. W trakcie wywiadu koncentruje się głównie na pytaniach o objawy lęku, a gdy pacjent wspomina o epizodach impulsywności czy drażliwości, terapeuta traktuje to jako „mniej istotne”, bo nie pasuje do jego pierwotnego założenia. W efekcie pomija sygnały mogące wskazywać np. na zaburzenie afektywne.

Psycholog przywiązuje się do pierwszej informacji (hipotezy). Np. pierwsza informacja w dokumentacji brzmi: „pacjent od wielu lat zgłasza problemy z koncentracją”. Psycholog zakotwicza się na tej informacji i zakłada, że trudności mają charakter przewlekły. Podczas dalszego wywiadu nie docenia znaczenia ostatnich stresorów (np. wypalenia zawodowego), które mogłyby wskazywać na nowsze, sytuacyjne źródło problemu.

Psychologa cechuje nadmierna pewność i na przykład jest przekonany, że „po 10 minutach rozmowy” potrafi trafnie ocenić, czy pacjent ma zaburzenie osobowości. Zbytnia pewność siebie sprawia, że nie korzysta z wystandaryzowanych narzędzi, skraca proces diagnostyczny i ignoruje niejednoznaczne dane, wierząc w swoją intuicję bardziej niż w procedury.

Te przykłady nie wyczerpują oczywiście wszystkich rozpoznanych błędów poznawczych, które wynikają z tendencji mózgu do upraszczania przetwarzania informacji. Często natomiast prowadzą do nieobiektywnych osądów i decyzji mogących zaważyć na przyszłości pacjenta.

Autor

dr Ryszard Cibor

psycholog, Przewodniczący Komisji Rewizyjnej

Preferencje plików cookie
Szanowni Państwo, nasz serwis stosuje pliki Cookies aby zapewnić jego prawidłowe działanie. Możecie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików Cookies klikając przycisk Ustawienia. Zalecamy zapoznanie się z Polityką prywatności i plików Cookies.
Preferencje plików cookie
Wykorzystanie plików cookie

Szanowni Państwo, nasz serwis stosuje pliki Cookies aby zapewnić jego prawidłowe działanie. Możecie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików Cookies. Zalecamy zapoznanie się z Polityką prywatności i plików Cookies.

Więcej informacji

W przypadku jakichkolwiek pytań dotyczących naszej polityki dotyczącej plików cookie prosimy o kontakt.